List do naszego Stowarzyszenia w sprawie przymuszania rodziców do pozostawiania dzieci na edukacji zdrowotnej

Po programie w Telewizji Polsat na temat edukacji zdrowotnej (19.09.2025, Punkt widzenia Jankowskiego), w którym wystąpiła Prezes Agnieszka Pawlik-Regulska,  wpłynął na naszą skrzynkę mailową list, który niniejszym publikujemy:

Dzisiaj miałam przyjemność obejrzeć w telewizji Polsat wywiad z udziałem Pani Prezes Stowarzyszenia  „Nauczyciele dla Wolności”.

Mieszkam na wsi, nieopodal miasta powiatowego. Potwierdzam, iż dyrektorzy szkół przede wszystkim kształcenia podstawowego na siłę, bez zgody „przymuszają” rodzicieli, by nie wypisywali dzieci z kontrowersyjnego przedmiotu. 

W sekretariatach nie przyjmują formularzy o rezygnacji, gdy uczeń przyniesie go samodzielnie, nakazują przyjście rodzica i kierują ich każdorazowo na rozmowę do dyrekcji. Odmawiają też przyjęcia oświadczenia o rezygnacji, gdy formularz nie jest pobrany z ich szkoły, a przecież nie istnieje w obrocie prawnym jednolity wzór urzędowego formularza. 

Podczas spotkań organizacyjnych w szkole uskuteczniają pogadanki nt. nowego przedmiotu, na które zapraszają także włodarza gminy. Przy takim „samorządowym wsparciu” rodzice z pewnością czują się przymuszeni i w sytuacji bez wyboru.

Dyrektorzy i nauczyciele przekazują też nieprawdziwe informacje, iż pomimo złożenia pisemnej rezygnacji uczeń zobowiązany jest do dnia 25.09.2025 r. uczęszczać na zajęcia, które są wpisane do programu przecież jako dobrowolne.

Rodzice czują się zastraszani (zwłaszcza uczniów klas ósmych) „wytykani palcami”, a pan dyrektor nie odpowiada nawet na zwroty grzecznościowe  typu: „Dzień dobry”!  W obawie przed nierównym traktowaniem i stawianiem niekorzystnych ocen z zachowania czy frekwencji na zajęciach rodzice postanawiają nie składać rezygnacji z uczęszczania ich dzieci  na ww. zajęcia.  

Na zapytania rodziców, dlaczego nie było takiego „zamieszania” wokół przedmiotu WŻD, czy lekcji religii (gdy jakieś dziecko rezygnowało) nikt nie raczy odpowiedzieć. 

Z wyrazami szacunku

(imię i nazwisko znane redakcji)

To kolejne z wielu doniesień o łamaniu praw rodziców do wypisywania dzieci z dobrowolnych wszak zajęć. Pragniemy jeszcze raz podkreślić, że po wypisaniu dziecka przez rodzica nie powinno ono widnieć na liście zajęć edukacji zdrowotnej i nikt nie ma prawa przymuszać go do uczęszczania na te zajęcia, nikt nie może mu również wpisywać nieobecności – bo dziecko na liście nie ma prawa widnieć. Uprzejmie prosimy o przypilnowanie, aby nauczyciele wykasowali nazwiska wypisanych uczniów z listy. Pamiętajmy, że kryterium ewaluacyjnym będzie właśnie frekwencja na zajęciach.

Nauczyciele Dla Wolności
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.